Powtarzane z dziada pradziada legendy o bolesnym ząbkowaniu i o towarzyszących temu objawom, chciałabym między baśnie włożyć. Zamarzyły się Matce siekacze, a potem cała reszta bandy, które pojawią się szybko niczym grzyby po deszczu i podobnie jak w reklamie pasty do zębów: zdrowe dziąsła przyozdobione lśniąco białym uzębieniem, uwodzić będą Ojca i Jego portfel w dziale dziecięcym. Bajka, prawda?

Rzeczywistość jednak kopie w tyłek. Nikt nie obiecywał, że kupki niemowlęce będą lądować wyłącznie w pieluszce i, że szklanka będzie zawsze do połowy pełna, też nie. Spoko, ale w instrukcji obsługi naszego dziecka zapomnieli dodać, choćby mikroskopijnych rozmiarów druczkiem, że awantura, która miała miejsce już w drugiej dobie życia Marysi, o to, że w lewej piersi skończyło się mleko, a z prawej prawdopodobnie pod górkę kapie i nie da się pić, nie będzie miała końca. Ba! Ona była dopiero przedsmakiem imprezy, w której mimowolnie uczestniczymy nie tylko w dni powszednie, ale w niedzielę i święta również. Rozkład jazdy (takiej bez trzymanki) sponsorują głównie kolki i inne zaparcia, ale nierzadkim gościem jest też bezsenność oraz nieustanna potrzeba trzymania Matki za kłaki, coby ta nie odważyła się na krok od Córki odejść, a wszystko to posypane szczyptą niekończącego się wrzasku. Przepis na szczęście, nie ma to tamto.

Sami więc rozumiecie, że strony bajki, o której mowa we wstępie mogę wykorzystać jak Shrek w bajce Disney’a. Schodzę więc na ziemię, by po zęby uzbroić się nie tylko w cierpliwość, ale przede wszystkim w gadżety niezbędne do pokonania wroga (czyt. objawów towarzyszących ząbkowaniu).

Ślinotok, opuchnięte i swędzące dziąsła, apatyczność, gorączka, brak apetytu, bezsenne noce? Jeśli zauważysz u swojego Maluszka podobne objawy, wiedz, że ząbkowanie jest prawdopodobnie bliżej niż blisko. Może okazać się jednak, że od opuchniętych dziąseł do wybicia się pierwszego zęba długa droga (trwająca nawet kilka tygodni), więc przydadzą Ci się oni: dzielni towarzysze broni- armia #NUK –  oraz plan kontrataku na wroga, który nosi się z zamiarem zawładnięcia jamą ustną dziecka. Do boju!

GRYZAKI

Coby Matce brody oszczędzić i dziecięce pięści uchronić przed pożarciem, #NUK żołnierze zgłaszają gotowość do walki z bólem.
Wykonany z wysokiej jakości tworzywa sztucznego gryzak, który nie zawiera płynu, spełnia surowe wymogi bezpieczeństwa, tak więc śmiało można podać go maluszkowi w celu złagodzenia bólu lub dla uśmierzenia swędzenia. Co więcej, przed podaniem go dziecku, zaleca się schłodzenie gryzaka w lodówce, co podczas ssania przyniesie jeszcze większą ulgę. Dwuczęściowy gryzak wspomaga też zapobieganie próchnicy poprzez stymulację produkcji śliny – ideał? – tak sądzę!

SMAROWANIE DZIĄSEŁ

U niemowląt i u małych dzieci w trakcie ząbkowania wskazane jest stosowanie specjalnych żeli łagodzących stan zapalny oraz znieczulających ból miejscowo.

SZCZOTKA, PASTA, kubek, ciepła woda…

czyli o tym, jak dbać o higienę jamy ustnej u niemowlaka. Spokojnie! #NUK strażnicy troszczą się o to już od trzeciego miesiąca życia dziecka! W skład pary idealnej, która stworzona została do walki o zdrowy i piękny uśmiech w przyszłości, wchodzą: pasta do zębów, która nie zawiera fluoru, cukru oraz sztucznych substancji słodzących, a także wykonana z wysokiej jakości silikonu, nakładana na palec, szczotka do zębów z miękkimi wypustkami, które nie ranią dziąseł.

Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał – biorąc sobie do serca przesłanie, które niesie ze sobą stare przysłowie – wprowadzajmy dobre nawyki jak najwcześniej!

BUTELKA

To #NUK zbawiciel, który modły Matki cierpiącej wysłuchał i kształtem smoczka dostosował się do potrzeb wymagającej Maryni. Co prawda karmimy się piersią, a laktator, w który zaopatrzyliśmy się już na początku drogi mlecznej, odstawiliśmy w kąt z racji tego, że Mania nie tolerowała picia z butelki. Ewentualne wyjście Matki zawieszone zostały do odwołania czyt. do odstawienia od cyca, gdyż każde “na żądanie” włączało alarm tuż po przyodzianiu się przez Matkę w płaszcz lub po włożeniu kozaków.
Butelkę Nature Sense wyróżnia przede wszystkim smoczek, który kształtem przypomina brodawkę mamy: zawiera kilka małych otworów wzorowanych na kanalikach mlecznych w piersi, co zapewnia swobodny i naturalny wypływ pokarmu. Jest bardzo miękki i elastyczny, dzięki czemu jeszcze lepiej dostosowuje się do jamy ustnej dziecka. Jednak przede wszystkim posiada nowy, antykolkowy system odpowietrzania Air System, który zapewnia swobodny wypływ pokarmu i zapobiega połykaniu przez dziecko powietrza.
Jako Matka doceniam każdą kolkę, której nie było. Od teraz: laktator w ruch, mleko w butlę, Matka w miasto (tak – planuję ucieczki przed bólem zębów, a co!). Tato, bój się!

W towarzystwie wyżej wymienionych czekamy na pierwszy ruch ze strony przeciwnika.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie nam bardzo miło, jeśli go udostępnisz na swoim Facebooku :)!