Pół roku. Nie pytajcie, kiedy i jak, ponieważ sama jestem w szoku. Tulę, noszę i całuję na zapas, ponieważ za chwilę będzie kazała mi spadać.


12.05.2018
Serio? Jadą ze mną prawie osiemdziesiąt kilometrów tylko po to, żebym zrobiła awanturę w innym miejscu niż w domu? Ci rodzice to lubią urozmaicenia! Dziewięćdziesiąt procent czasu przeznaczonego na zakupy w galerii spędzamy w pokoju dla matki i dziecka! Ach te sukienki, których matka nie kupiła i te buty, których ojciec nie zdążył nawet przymierzyć. Za wszystkie siatki pustką świecące, dzięki Ci Maniu!

13.05.2018
Plac zabaw w łóżku rodziców?! Niedziela rozpoczęta tuż po szóstej rano?! Matka lecąca z prędkością światła na każde zawołanie?! Tak proszę państwa żyją KSIĘŻNICZKI

14.05.2018
wyspana = szczęśliwa! Ma to po matce!
Rośnie mi ta córka z prędkością światła. Spieszę donieść, że przekręcanie się z pleców na brzuch zostało opanowane do perfekcji, a zmiana pieluszki to od teraz nie lada wyzwanie.

15.05.2018
Leżę i trzymam ją w ramionach. Nie zmywam, nie gotuję i nie krzątam się między pokojami. Sama nie wiem, czy to Ona bardziej potrzebuje mnie, czy to ja bez Niej już nie oddycham. Jest moim powietrzem, moją siłą napędową, moją największą miłością. Jest wszystkim.
Łapię ulotne chwile. Jestem tu i teraz. A życie? Po raz kolejny musi na mnie poczekać!
Ząbkowanie level hard zmusiło Matkę do nałożenia makijażu w trzy sekundy i do wyjścia na spacer z dzieckiem po godzinie dziewiętnastej!!! (19:00 to pora spania! Nie tylko dziecka, ale też matki!)

16.05.2018
Po wczorajszych przebojach Maria postanowiła zafundować Matce high life. Drzemka trwająca trzy godziny (ostatni taka miała miejsce w pierwszym miesiącu życia Mani), przytulanie i wspólna zabawa. Do pełni szczęścia brakuje nam spaceru i tabliczki czekolady.

18.05.2018
Za co
lubię piątki? Za pobudkę przed szóstą rano, za najsłodszy uśmiech na dzień dobry, za możliwość całowania najsłodszych stóp na świecie, za wspólną drzemkę z Jej ręką na mojej twarzy, za godzinę szesnastą, bo to właśnie wtedy zaczyna się dla nas weekend. Wtedy uśmiechy dzieli między nas dwoje, wędruje z rąk do rąk, to wtedy w końcu jesteśmy razem.
We troje możemy wszystko. Mamy siebie, a do szczęścia brakuje nam jedynie mlecznej lub z bakaliami.

21.05.2018
Dzisiejsza noc to jakiś żart. Dwie godziny przerwy na harce i pobudki średnio co piętnaście minut.

22.05.2018
Już jutro będę tęsknić za tym, co dzisiaj, to pewne.
Marynia codziennie budzi się mądrzejsza i z nową umiejętnością. Jeszcze z zamkniętymi oczami, ale z uśmiechem od ucha do ucha, odwraca się w moją stronę i wtedy już wiem, że to będzie DZIEŃ DOBRY, że znów mnie czymś zaskoczy, wiem, że mam wszystko na wyciągnięcie ręki.
Cudów doświadczam na co dzień.

24.05.2018
6300 gramów!

25.05.2018
Te sprytne, puchate łapki samodzielnie sięgają po smoczka i z sukcesem celują nim do buzi. Mama pęka z dumy.

26.05.2018
Pierwszy dzień Mamy. Pełen wzruszeń i po brzegi wypełniony miłością.
Nic piękniejszego w życiu mnie nie spotkało i nie spotka.
MAMA – to imię warte jest każdej nieprzespanej godziny, każdej wylanej z bezsilności łzy, wszystkich zmartwień i niedokończonych spraw. MAMA to uśmiech od samego rana do późnego wieczora. MAMA to ramiona, które ukoją łzy, utulą do snu. MAMA to niewyczerpane pokłady energii i skarbnica wiedzy, to nieskończona ilość pomysłów i możliwości. MAMA to wiara, która uskrzydla i ogrom cierpliwości. MAMA to miłość bez końca.

27.05.2018
Gondola parzy. Żegnajcie drzemeczki w wózeczku i długie spacery.

28.05.2018
Są takie słodycze, które nie tuczą! Zero glutenu i jeszcze mniej laktozy – dziecięce stópki. Całuję te maleństwa na zapas, póki jeszcze mogę, bo chwila moment i kopniaki w twarz mogą skutkować utratą jedynek.

01.06.2018
Dzień dziecka.
To nasz drugi dzień dziecka razem. Pierwszy spędziłam na głaskaniu brzuszka, święcie przekonana, że mieszka w nim chłopiec. Tata wrócił z pracy z niebieskim misiem i wtedy dałabym sobie rękę uciąć, że jesteśmy najszczęśliwszymi ludźmi na świecie. Nie dałam. Leżałabym tak jak teraz, z Tobą, Marysiu, wtuloną we mnie, uboższa o jedną rękę. Jesteś moim prywatnym cudem.
Życzę Ci uśmiechów szerszych niż te od ucha do ucha, żeby tabliczka czekolady nie miała końca, aby zabawki na drzewach rosły, odwagi, by góry przenosić, zero zdartych kolan i marzeń, które będą motywowały do działania.

02.06.2018
Ta mała prawdopodobnie podbije świat, a już na pewno sterroryzuje osiedle.
Twarz aniołka, uśmiech chochlika i absolutne przeciwieństwo duszy towarzystwa.
Najgłośniejsze szczęście, jakie znamy. Z życia zrobiła sobie zabawę, przy Jej spojrzeniu to i kot ze SHREKA przestaje rozczulać. Uwodzi uśmiechem i kokietuje udawaną wstydliwością. Strach się bać.

06.06.2018
Od 05:13 życzy sobie, żeby Ją nosić na rękach. Rozstawia po kątach sfrustrowanych rodziców, a Ci przerzucają Ją sobie z rąk do rąk, a nuż komuś uda się wyegzekwować ciszę.

07.06.2018
Wznoszę toast herbatą za wszystkie nieprzespane noce, poobgryzaną brodę matki i za mieszkanie tonące w ślinie! Oby ząbkowanie skończyło się jak najszybciej! Od sześciu miesięcy mam wszystko. Ona jest wszystkim.

11.06.2018
Pół roku. Pół żartem, pół serio zaprosiliśmy na pół tortu połowę rodzinki na godzinę wpół do siódmej. A niewzruszona Marynia połowę swojej PÓŁimprezy przespała.

 

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie nam bardzo miło, jeśli go udostępnisz na swoim Facebooku :)!