Zróbmy sobie tłusty piątek, bo nic nie poprawia humoru równie szybko co spory kawał ciasta. Dziś częstujemy Was skubańcem i anegdotą dotyczącą jego powstania, bo jak pewnie zdążyliście już zauważyć każdy “nasz” wypiek poprzedzony jest sytuacją wartą opowiedzenia, więc, aby tradycji stało się zadość…

Nie, żebyśmy mieli jakąś specjalną ochotę na ciasto, chęć jego zrobienia wynikała wyłącznie z potrzeby wykorzystania owoców kupionych w nadmiarze. No dobra…mieliśmy ogromną ochotę na ciasto, a za jego zrobienie zabrałam się dość późnym wieczorem (nie zakładajcie z góry, że podjadamy w nocy łakocie, bo tym razem udało nam się powstrzymać). Plan był prosty: ja piekę, a on sprząta syf przez pieczenie powstający. Wiecie jaki jest procent wykonania złożonych obietnic przez mężczyznę, który przytakuje dla świętego spokoju, a w rzeczywistości zafascynowany nową grą na X’BOX’a, nawet nie odwraca wzroku w Waszą stronę? Ja też nie wiem, ale jeśli ten procent w ogóle istnieje to jest to około 4,5 popijane w międzyczasie.

Zdążyłam zrobić ciasto, ba nawet je upiec zdążyłam, na zgarnięcie wszystkiego co niepotrzebne i, aby co potrzebne schować też znalazłam czas, i zamieść, i zetrzeć, i wściec się też zdążyłam. A on w tym czasie wyłączył grę. Się zastanawiam po czyjej stronie leży wina: może wadliwe przyciski opóźniają wyłączenie urządzenia, a gracz musi obserwować, czy proces ten przebiega prawidłowo lub wina leży po mojej stronie, bo przecież raz ścierą to nie przemoc.

SKUBANIEC
o

Czego nam potrzeba?

0,5 kg mąki,
2 łyżki śmietany 18%,
6 jaj,
kostka masła,
niepełna szklanka cukru,
cukier wanilinowy,
2 łyżeczki proszku do pieczenia,
2 łyżki kakao,
łyżka cynamonu,
szczypta soli,
1 kg ulubionych owoców (w dzisiejszym przepisie stawiamy na jabłka)

y Drogie Panie, do dzieła!

Punkt pierwszy – ciasto.

Do przesianej przez sito mąki dodajemy: masło, żółtka, 3 łyżki cukru, cukier wanilinowy, proszek do pieczenia, szczyptę soli, 2 łyżki śmietany 18%. Zagniatamy ciasto, a następnie dzielimy je na trzy równe części. Jedną część łączymy z kakao. Tak przygotowane ciasto wkładamy do lodówki na około 1 godzinę.

Punkt drugi – owoce.

Pokrojone w drobną kostkę jabłka podsmażamy z odrobiną cukru i cynamonu. Odstawiamy do wystygnięcia.

Punkt trzeci – „piana”

Ubijamy białka z cukrem i szczyptą soli na gęstą pianę.

Punkt czwarty – na blachę.

Na natłuszczonej blasze układamy pierwszą warstwę jasnego ciasta, tak by pokryła cały spód. Tę warstwę dobrze jest posmarować łyżką powideł. Następnie układamy owoce, które przykrywamy potartym wcześniej ciastem kakaowym. Wykładamy pianę z białek. Po czym należy zetrzeć na tarce ostatnią część jasnego ciasta i ułożyć okruchy na pianie.

Punkt piąty – do pieca!

Tak przygotowane ciasto pieczemy w temperaturze około 180 stopni przez 45 – 50 minut.

Punkt szósty – do brzucha! 

u

p

Pssst :)…Będzie nam bardzo miło jeśli polubisz nas na facebook’u lub, jeśli udostępnisz nasz post.

Bądź z nami bardziej:
Facebook
Instagram