Góra nowych umiejętności i mnóstwo radości, czyli o tym, co przyniósł nam piąty miesiąc życia Marysi.

14.04.2018
Dwa razy z rządu to przypadek? Nie sądzę! Girls ♡! Chyba to mamy! Z brzucha na plecy w 3 sekundy.

15.04.2018
Rekordowa ilość pobudek w ciągu jednej nocy? 13! Parafrazując klasyka: Nie spać! Karmić! Wyciągać cyca!

16.04.2018
Chciałabym zatrzymać każdy bezzębny uśmiech naszej Królewny Śmieszki. Każda nasza wspólna chwila po brzegi wypełniona jest szczęściem, uwielbiam tę naszą zwykłą (NIEZWYKŁĄ!) codzienność.

17.04.2018
W sercu mam wiosnę od ponad czterech miesięcy. Pięknie jest.

19.04.2018
Jedzenie, noszenie i przewijanie, czyli standardowy czwartek matki-polki. Biegiem na spacer, coby przerwać tę rutynę.

20.04.2018
MATKA POLKA I JEJ PIĄTUNIO: Kilkanaście pobudek w ciągu jednej nocy, noszenie dziecka tak długo, aż ręce odmówią posłuszeństwa i syrena włączająca się zawsze tuż obok matczynego ucha. Byłam pewna, że nasze Szczęście już głośniejsze być nie może, ale nadchodzące siekacze wyprowadziły mnie z błędu.

23.04.2018
Dosłownie za kilka minut lunie jak z cebra. Dylemat matki-polki jest następujący: odkładać dziecko i czym prędzej biec po pranie czy tulić śpiącą, cierpiącą z powodu wyrzynających się jedynek, Marynię? Niech się dzieje co chce – przytulam.

24.04.2018
Kąpiel to już nie przykry obowiązek, a zabawa w powódź! Mop w pogotowiu, a i kaloszami by matka nie pogardziła. Po całym dniu z ząbkującą to nie dość, że pot po tyłku, to jeszcze woda po czole kapie.

25.04.2018
Świat jest piękniejszy, od kiedy tu jesteś, Córeczko.  Matka jedną nogą jeszcze na porodówce, a Mania ma już ponad cztery miesiące. Moja mama, a babcia Marysi od zawsze powtarza, że uciekający czas najlepiej widać po dzieciach. Uwierzyłam, jak urodziłam swoje. Chłonę więc każdą naszą wspólną chwilę, zatrzymuję wspomnienia i chowam je głęboko w sercu.

27.04.2018
Toniemy w hektolitrach śliny i przewracamy oczami, gdy w kilometrowej kolejce Mania zacznie “pierdzieć”! Jako Matka powinnam tłumaczyć każdemu z osobna, że te odgłosy to z buzi, czy przeprosić za ojca, któremu niby się wymsknęło?! Przecież na Córkę nie będę donosić.
Weekend = nieprzespane noce, zbyt duża ilość decybeli i bieganie na zawołanie. Odświętne dresy już gotowe na tę okazję!

30.04.2018
Łyk gorącej kawy, głęboki oddech i jedziemy z tym WOLNYM wieczorem.

01.05.2018
Matka przyrzeka nie przeklinać więcej chałupki na grabie i łopaty. Obiecuje polubić ogródek działkowy i tę huśtawkę, która prosi się o renowację, byle tylko godziny spędzone w towarzystwie chwastów i owadów przyniosły jeszcze więcej godzin snu i dobrego samopoczucia jej córce.

02.05.2018
O tym, że zbliżają się jedynki, został oficjalnie poinformowany cały nasz blok i połowa osiedla. Starzy jeszcze nie osiwieli. Mama odrobinę wyłysiała, ponieważ Córka postanowiła rwać włosy z głowy z bezsilności, a skoro własnych ma jak na lekarstwo, to do matczynych Jej najbliżej. Ojciec zaś naliczył kilka ran po ugryzieniach, ale z obdukcją się jeszcze wstrzymuje, uff.

04-06.05.2018
Grymas z widokiem na morze wydaje się być łatwiejszy do przełknięcia. Hello Trójmiasto! Pierwsza majówka z Marią owocuje nie tylko w kilka pięknych wspomnień do kolekcji, ale też w awantury stulecia, dzięki którym rodzice przyrzekli sobie, że przed osiemnastką dziecka na wakacje nie wezmą. Posadzą w najwyższej komnacie najwyższej wieży, a jej drzwi zamkną na cztery spusty! Kto nas nie widział, ten nas słyszał, lekko nie było i spokojnie też nie.

07.05.2018
Dzień dobry nie szara, a o dziwo słoneczna rzeczywistości. Z piaskiem w butach, z kilkoma złamanymi podczas podróży muszelkami, z garścią zdjęć i z paroma wspomnieniami do kolekcji, wróciliśmy. Nie wypoczęci, ale zadowoleni.

08.05.2018
Maria zasnęła około godziny osiemnastej. Zapowiada się noc pełna wrażeń.

09.05.2018
Łapać słońce, stołować się u babci i leżeć do góry brzuchami – taki jest plan.

10.05.2018
Jej misją jest odzwyczajenie Matki od snu, serio. Ten niby aniołek pobudek w nocy serwuje tyle, że Matka zaczyna się zastanawiać, czy jest sens się kłaść, skoro i tak wstaje zmęczona.

11.05.2018
Ja wiem, że nic dwa razy się nie zdarza, nie ma dwóch spokojnych nocy, ale to, co się dzisiaj dzieje to jakiś cud. Drzemka w łóżku? Piętnaście minut dla prostownicy? Matka nie wie co z tym wolnym czasem zrobić, więc leży i patrzy, jak dziecko śpi.

Od pięciu miesięcy mam wszystko. Ona jest wszystkim.

Jeśli spodobał Ci się ten wpis będzie nam bardzo miło, jeśli go udostępnisz na swoim Facebooku :)!