Wiecie, dlaczego kocham zatrzymywać momenty i wspomnienia? Bo Mania jest codziennie inna. Każdego dnia budzi się starsza, potrafi więcej i więcej rozumie. Pamięć zawodzi. Dziś pamiętam, jutro jak przez mgłę, a pojutrze może się okazać, że nie będę mogła sobie przypomnieć. Mam lekarstwo na sklerozę, a zarazem piękną pamiątkę z dzieciństwa swojego dziecka. Mamo, zapisuj i wracaj do najpiękniejszych momentów z macierzyństwa, kiedy tylko przyjdzie na to ochota.

14.07.2018
Pierwsze zakupy od bardzo dawna, podczas których Maria nie włączyła alarmu, a matka mogła na spokojnie pobuszować, pooglądać i wyhaczyć kilka perełek.

15.07.2018
Maria, działkowiczka, na łonie natury jakoś łagodnieje. Grillujemy, chillujemy i cieszymy się sobą przy przyjemnych odgłosach natury, które raz po raz przerwy radosny okrzyk lub gaworzenie.

16.07. 2018
Jabłko i brzoskwinia nasz nowy faworyt. Budzimy więc ojca wcześniej niż zwykle i wysyłamy po świeże owoce. Pani każe, sługa biegnie.

17.07.2018
Usypianie na noc to ostatnimi czasy ostra jazda bez trzymanki. Matka jedzie na oparach cierpliwości, rozśmieszana raz na jakiś czas uśmiechem absolutnie niezmęczonej córki wybucha to śmiechem to złością.

18.07.2018
Outfit matki dostosowany do najnowszych trendów! Nie dość, że kolorowy to jeszcze pachnący (wszystkim, co dziś dziecko jadło).

19.07.2018
Owacje na stojąco dla mojego okruszka, który na hasło brawo przyklaskuje samej sobie. Popadnie w samozachwyt. Nie ma mowy, żeby było inaczej.

22.07.2018
Pierwszy raz na basenie? Jak ryba w wodzie! Dosłownie.

23.07.2018
Mania zasnęła przed godziną dziewiętnastą! Trzęsę portkami na samą myśl, że wstanie wyspana skoro świt, lub co gorsza, zażąda, by się z nią bawić w środku nocy. Boże, broń!

26.07.2018
Zaczynamy ten czwartek z przytupem! Pobudka o godzinie 08:42 i matka jak nowo narodzona! Rozpieszcza mnie ta kruszonka, bez dwóch zdań!

27.07.2018
Wczorajszy wieczór i noc to chyba jakiś żart…usypianie dziecka, kiedy żar leje się z nieba, to pot i łzy i jeszcze więcej łez. Przyznaje – uśpić dziecko to nie problem. Schody zaczynają się w momencie, kiedy trzeba malucha odłożyć. Poległam po czterech nieudanych próbach. A w nocy? Dwie godzinki przerwy na zabawę. Padam.

29.07.2018
Z baseniku dla dzieci do basenu dla dorosłych przeniosła się już za drugim razem. W tym wypadku rozmiar ma znaczenie – im większy, tym lepszy.

31.07.2018
Nigdy nie usypiałam swojego dziecka równie długo. Już, już zasypia, aż nagle, nie wiedzieć czemu, wybucha śmiechem. Udawała? Oczy się kleją, 3…2…1… śpi. Przez kolejne trzy sekundy! Po czym bije sobie brawo, prawdopodobnie, dlatego że po raz kolejny udało jej się nabrać starych. I tak od śmiechu do płaczu i z powrotem przez cztery godziny.
Pssst. Udało mi się przechytrzyć dziś Chochlika i pierwszy raz od pół roku przespała popołudniową drzemkę we własnym łóżeczku. Co prawda skróciła ją o półtorej godziny, ale i tak pękam z dumy (i przy okazji pęka mi serce…spodziewałam się, że ciężej Jej będzie rozstać się z miejscówką obok mamusi, a tu szast-prast i zero krzyku).

02.08.2018
Starzy zarzekli się, że wycisną z tego urlopu, ile wlezie, aktualnie wyciskają więc z siebie siódme poty, coby dziecko, choć na moment, kimnęło się i odpoczęło. Ani noszenie, ani tulenie, ani śpiewanie, ani bujanie, ani gwiazdka z nieba – nic nie działa. No…to spędzamy urlop na uspokajaniu dziecka i siebie nawzajem.

03.08.2018
Dzikie nocne harce chyba zostały wpisane w naszą rzeczywistość już na stałe…

04.08.2018
Spieszymy donieść, że leniuchujemy, korzystamy z pięknej pogody i z pysznego jedzenia, które serwuje nam Babcia. Do takich wakacji, jak te u Dziadków na wsi, to żaden all inclusive się nie umywa. Tego było trzeba całej trójce!

09.08.2018
Próba przeorganizowania dnia – wyjazd na basen w godzinach drzemki, kończy się powrotem do domu w tempie ekspresowym. Ojciec poganiany syreną wyjącą nad uchem pędzi w stronę domu, co sił w silniku.

11.08.2019
Od ośmiu miesięcy mam wszystko. Ona jest wszystkim.