Miał się zacząć z przytupem. Jaki on, taki cały rok, przepowiadają niewierzący w zabobony chrześcijanie. Dmuchając na zimne: nie cofamy się po zapomniane, nie spoglądamy za siebie i szerokim łukiem omijamy czarne koty (wybiegające na ulicę sarny też).

Z parą szpilek bez imprezowego atestu i z kąpielówkami bez chroniącego przed mrozem futerka – podbijamy Bałtyk. Z okna na ostatnim piętrze wygląda najpiękniej. Ale nie ma takiego Nowaka, którego widok z okna zaspakaja. Wyścig szczurów między głupim
a głupszym rozpoczyna ona i jej błękitne zabijaczki.

Podejść kilka, właściwie kursów – między torebką a toaletą, między śliskimi rajstopami, a zapobiegającym poślizgom plastrem. Dziesięć, dziewięć, osiem… towarzysze imprezy w stanie co najmniej niepewnym coraz mniejszą uwagę przywiązują do wyglądu…siedem, sześć, pięć…nieśmiało zsunięty but wędruje pod stołem…cztery, trzy, dwa…mamy kolejny!…jeden – królową balu nieoficjalnie okrzyknięto Kopciuszka.

1

Z drugiej strony on, nieustraszony Nowak, któremu kąpiel w mrozie nie jest obca, ten, który przyjmuje wyzwanie nie zważając na to, że z nagrody nie sto procent, a jedynie czterdzieści otrzyma.  Z gaciami u boku deklaruje, że pierwszym spotkaniem z morzem będzie to najbliższe. Noworocznych samobójców coraz więcej, ale ten nie ma na myśli skakania z okna do lodowatej wody. W gaciach po plaży, biorąc rozbieg kilkudniowy – wymięka.

Idą łeb w łeb, głupotą oślepiając siebie nawzajem. Ona – wybiega na prowadzenie i niszczy sylwestrową fryzurę kilkanaście minut przed oficjalnym rozpoczęciem zabawy. Fryzurę, która była owocem godzinnego zmagania się na przemian to z lakierem, to z kolejnym niesfornym lokiem. Swą pozycję umacnia w momencie, kiedy włosy nie dają się rozczesać, a ta zamacza głowę, by jak zwykle je wyprostować  – owacje na stojąco.

Czy to koniec walki? Nie, ona w zanadrzu ma coś jeszcze! Przyszła mistrzyni owego wyścigu biegnie przez Sopockie molo, z pretensjami do towarzyszy podróży, że jak to w takim mrozie nie pójść do końca, że po co oni nad morze przyjechali, skoro piwo i kabarety to pod blokiem zobaczą, że nie spać, że zwiedzać, że …takie, takie. W nagrodę Sopot częstuje ją przepowiadającym leżenie w łóżku, katarem.

2

Serdeczne pozdrowienia od zdobywczyni nagrody głównej, obrzuconej toną chusteczek, na której aktualnie testuje się niemalże wszystkie istniejące, zapobiegające grypie, ciecze!