Niebo w ręce – stwierdził bez wahania trzymając moją niewielką w swojej silnej dłoni.

Po raz kolejny czuję się najważniejsza, właściwie nic nowego – czuję to każdego dnia. Jednak dziś wyjątkowo mocno. Miłość ukryta w każdym kęsie kanapki przygotowanej na śniadanie, z ulubionymi – wymarzona pobudka. Jak zwykle przesłodzona herbata, której nie dopijam i najsłodszy na świecie uśmiech. Niczego więcej nie potrzebuję – dzisiejszy poranek wydłużam o kilka godzin, zachwycam się każdą wspólnie spędzoną minutą, chłonę każdą sekundę z Tobą. 

          Przyzwyczajona do towarzystwa, które mam na każde zawołanie, a nawet częściej- dziś skupiam się na niebie,tym na ziemi. Chwytam za długopis i  gdzieś między studenckimi notatkami zapisuję jego słowa – z uśmiechem na twarzy oznajmiam, że dzisiejszy wpis zatytułuję najpiękniejszym cytatem. 

     Moje niebo jest w domu. Ciepło czekające wyłącznie na mnie mimo zimnych, listopadowych wieczorów. Uśmiech budzący mnie i zasypiający tuż obok, najpiękniej wyszeptane, najczulsze, najmilsze – kocham. Porzucam szarą rzeczywistość i pragnę tworzyć niebo, wspólną przyszłość. Za zamkniętymi drzwiami zostawiamy problemy codzienności i z otwartymi rękoma witamy miłość, siebie – każdego dnia szczęśliwsi. 

          W żadnym innym niebie nie będzie mi tak dobrze – najpiękniej jest mieć Ciebie na wyłączność. Jesteś moim osobistym niebem,jesteś wszystkim.