Nie-święty Mikołaj!

mikołaj

Tegoroczny Mikołaj spóźnił się nieco, jednak w gustownym stylu dotarł na miejsce. Owo spóźnienie prawdopodobnie spowodowane było tym, że zapomniałam o napisaniu listu, a i buty do najczystszych nie należały. Mikołaja – usprawiedliwiam własnym lenistwem.

Skubany, mimo że zaspał,to tuż obok zimowych poustawiał kilka wymarzonych nie-drobiazgów.

mikołaj 1

 Herbata nigdy nie smakowała tak pysznie i nigdy nie było jej aż tyle. Kolorowe kubki ze sklepu, do którego Mikołaj zagląda wyłącznie ze względu na moje zachcianki, uwielbiam. Ustawiam na półce i broń Panie Boże, żeby nikt nie ruszał!!!

Na zapach polowałam od kilku dni. Dotychczas podbierałam młodszej posiadaczce perfum, rzecz jasna – moim się nie podzielę!

4

Pamiętał i o misiu, teraz przytulam się do dwóch, z czego jeden bardziej niż misia przypomina wygłodniałego niedźwiedzia (i to nie jest ten ze zdjęcia)!

6

8

Duży buziak dla mojego nie-świętego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *