jak romantyczny maraton, to w Bydgoszczy!

3

Postanowiliśmy polubić Bydgoszcz. Tą samą, która od trzech lat wita nas kilkunastominutowym czerwonym światłem i tak razy milion, aż doprowadziła nas do stanu, w którym zgodnie stwierdziliśmy, że ona – to nie dla nas, a jak przez nią – to tylko przejazdem.

Korzystając więc z wolnej soboty i kilku innych sprzyjających okoliczności, postanowiliśmy nie mijać jej obojętnie. Jeden raz, na próbę, wyszliśmy, by przepaść na dłuższą chwilę.

2

8

Przepadliśmy  zachwycając się rzeczami tak drobnymi, tak zwykłymi, tymi, które na co dzień omijamy. Wiosną odkrywamy na nowo to, co dotąd było dla nas wyłącznie niewygodną przeszkodą, którą nie sposób było ominąć. Dziś odhaczamy Bydgoszcz jako kolejny punkt na mapie, do którego warto zajrzeć choć na chwilę. I nawet jeśli, ze względu na brak czasu, mielibyśmy zamiast romantycznego spaceru, zdecydować się na maraton, to jesteśmy na tak, bardzo tak!

1

Wiosennie postanawiamy zachwycać się bardziej, pozornie zwykłym i niezauważalnym!

5

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *