Jak mantrę powtarzam i przekonuję (bywa, że i samą siebie), że w ciąży to przede wszystkim wygoda, a na wszystko, co wyłącznie wygląda przyjdzie czas…za jakiś czas. Sęk w tym, że my – kobiety, oprócz tego, iż pupę chcemy mieć zakrytą, to w miarę możliwości chcemy, by przykryta była czymś efektownym. I co z tego, że być może, czasy jej świetności minęły bezpowrotnie? Szczęki mają opadać z zachwytu!

Oczywiste, że jeśli stan błogosławiony, to zbawienie w sukienkach. Dlaczego?

Po pierwsze, a zapewne dla wielu z nas najważniejsze, SUKIENKA = CAŁY OUTFIT. Czy naprawdę muszę mówić, jak cudownie jest wyprasować jedną rzecz i być ubraną? NO WŁAŚNIE!

_____________________________________________________________________________sukienka: RESERVED, sandały: CCC, kapelusz i okulary: HOUSE, zegarek: APART, bransoletka: PANDORA, naszyjnik: ANIA KRUK
_____________________________________________________________________________

Zaleta numer dwa: WYGODA MAMY = WYGODA MALUSZKA. Ciebie nie ciśnie, to i dziecka nie uwiera, a jak wiadomo, z pierwszego miejsca, które dotychczas zajmowałaś, zostałaś bezpowrotnie strącona, więc i z garderobą musisz się dostosować.

Jasne, że w sukience, która podkreśli Twój coraz to okrąglejszy brzuszek, wyglądasz uroczo, ale też wyjątkowo kobieco! Nie bój się więc włożyć na siebie sukienki, która uwydatni brzuszek (i podkreśli pupę). Co prawda zdemaskuje zarazem te nieszczęsne boczki, ale jasne jest to, że przed ciążą ich nie miałaś, a z dzieckiem umówiona jesteś tak, że do czasu porodu przejmie wszystkie nadliczbowe kalorie.

_____________________________________________________________________________
sukienka: MOHITO, reszta: jak wyżej
_____________________________________________________________________________

Letnia sukienka ma też tę zaletę, że sprawdzi się zarówno w ciąży, jak i po porodzie. Inwestujesz raz, a wykorzystujesz i w te, i w przyszłe wakacje (z tą różnicą, że teraz ma uwydatniać brzuszek, a za rok będzie go maskować).
P.S. Argument o długoterminowej inwestycji powinien przekonać nawet najbardziej skąpego faceta!

_____________________________________________________________________________
sukienka: H&M, sandały: LASOCKI, reszta: jak wyżej
_____________________________________________________________________________

P.S.2: Ja wiem, że pogoda już nie taka, ale nie mogłam się powstrzymać i musiałam pokazać Wam te zdjęcia!
Umówmy się, że jeżeli wpis nie przyda się już tegorocznym mamusiom (tzn. jeśli zapowiadane upały nie wrócą), to będzie służył przyszłorocznym, wygodnym i zarazem eleganckim mamuśkom! 🙂

Bądź z nami bardziej:
FACEBOOK
INSTAGRAM