Chcę być do Ciebie podobna, Mamo!

mamusia 2

Chcę się zachwycać. Być oczarowana tym, co dla innych nieistotne. Jak Ty uśmiechać się do małych rzeczy, by te choć na chwilę mogły poczuć się najistotniejsze na świecie. Odnotowywać każdy dzień w kalendarzu pozytywnych myśli, a zasypiając wierzyć, że jutro będzie jeszcze piękniejsze.

Chcę wydłużać dobę. Pójść do pracy. Wrócić. Posprzątać po tych, którym Bozia rączek nie dała. Ugotować obiad (ewentualnie dwa, bo danie, które dla jednego jest prawdziwą ucztą, u drugiego wywołuje grymas na twarzy – jasne, że w tyłku się poprzewracało, ale przecież mama swojemu dziecku głodować nie pozwoli). Posprzątać po tych, którzy przepracowani jedzeniem odpoczywają, jakby właśnie wykonali najtrudniejsze w życiu zadanie. Odpocząć. Właściwie to jeszcze nie! Z psem trzeba wyjść! A z racji tego, że w tym momencie wszyscy znajdują zajęcia o wiele ważniejsze takie, których nie sposób przełożyć, a i zabrać na spacer się nie da – idź Ty, Mamo. Już wróciłaś? To, czekaj! Się nie rozsiadaj, żebyś za chwilę wstawać nie musiała. Nakarm brzuchy z niecierpliwością na kolację czekające i uśmiechaj się przy tym wszystkim, jak przy najprzyjemniejszych zajęciach świata.

Chcę przestać wymagać. Przestać żądać od życia, by było takim, jakim je sobie wymyśliłam. Chcę jak Ty, nauczyć się cieszyć tym, co mam w danej chwili i mieć nadzieję na więcej. Nie za wszelką cenę, a w miarę własnych możliwości podążać za marzeniami, by spełniać te, które wydawały się być nie do spełnienia.

mamusia

mamusia 3

Chcę być siłaczką. Jak Ty dźwigać ciężar dnia codziennego. Chcę upadać, by móc podnosić się jeszcze silniejszą. Jak Ty przeciwstawić się całemu światu, by zawalczyć o najistotniejsze.

Chcę stworzyć rodzinę. Inną rodzinę niż Ty stworzyłaś, Mamo. Nie chcę, jak Ty, zlepiać połamanych serc grupy rozbitków. Nie chcę, jak Ty, być dla kogoś CAŁĄ rodziną. Chcę walczyć o rodzinę, która jest Twoją zasługą, o rodzinę, której Ty dałaś początek i trzymałaś tak blisko siebie, że nikt nie mógł nas rozdzielić.

sarbinowo 1

Chcę być taką mamą, jaką Ty jesteś. Być nauczycielką życia, a nie tą, która biorąc na siebie rolę dyktatora i kata wyłącznie nakazuje i wymaga. Tą, która załamuje ręce w ukryciu i nie podnosząc tonu,  z nadmierną cierpliwością, tłumaczy setny raz to samo. Mamą, która krzyk bezsilności wynagradza uśmiechem (no i sernikiem, bo bez sernika, to nie ma przebacz!).

Chcę być do Ciebie podobna, by móc przeczytać jak Ty teraz, że  najpiękniejsze co mnie (NAS!) w życiu spotkało, to być Twoim dzieckiem, Mamo!

________________________________________________________________________

Będzie nam bardzo miło jeśli podasz dalej ten szczególnie ważny dla nas post!

Bądź z nami bardziej:
Facebook
Instagram

6 myśli nt. „Chcę być do Ciebie podobna, Mamo!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *