Kategoria

LIFESTYLE

PAŃSTWO M.

Współczesny romantyk

Mamy w planach przyozdobić ponury, deszczowy wieczór kolacją, winem i filmem (co prawda niezbyt romantycznym, ale o romantyczny nastrój już ja się postaram). To się postarałam, drugi kieliszek wina wypija gdzieś pomiędzy zabijaniem potworków a zdobywaniem kolejnego levelu, ja, z…

Czytaj więcej
MYŚLI

Diagnoza: nieuleczalny blondynizm!

  Złośliwości rzeczy martwych uśpić się nie da. Tym bardziej, że pech podąża za nami i bezczelnie wpycha się z kopytami w naszą codzienność. Jako że lekarstwa na niemiłe niespodzianki, które w nadmiarze ofiarowuje nam los – nie wynaleziono, własne…

Czytaj więcej
MYŚLI

Pieniądze palą mi się w dłoni…

  Teoretycznie różnię się od przeciętnej kobiety tym, że na zakupy chodzę w sytuacjach ekstremalnych. Nie mam tu na myśli oczywiście zakupów w spożywczaku, bo do niego zaglądam zdecydowanie częściej – mniej więcej wtedy, kiedy wędlina zmieni kolor i ponownie…

Czytaj więcej
MYŚLI

Welon i niemowlęce kupki jeszcze poczekają.

  Jestem ja, długo, długo… nie ma nic i gdzieś tam na szarym końcu moich marzeń jest ono. Niesprecyzowane marzenie o zaręczynach, właściwie nie marzenie, a myśli pojawiające się w mojej głowie, gdzieś między serialową miłością a książkowym romansem. Myśli,…

Czytaj więcej
MYŚLI

Nigdy nie będę żoną?

  Przy okazji rozmowy telefonicznej snujemy plany na przyszłość. On będzie szefem firmy komputerowej, ja jego sekretarką (przezorny zawsze ubezpieczony, a z racji tego, iż relacje owych współpracowników bywają różne,  postanawiam dmuchać na zimne – poświęcić się i pozwolić mu…

Czytaj więcej
MYŚLI

Dzień mężczyzny?! Litości, chłopaku!

  Przy okazji wybierania prezentu na dzień kobiet, nie dość subtelnie wspomina o zbliżającym się dniu mężczyzn. Dzień chłopaka poprawiam niedoinformowanego, po czym okazuje się, że to ja jestem w błędzie. Nieomylna ja nie mam racji?! Czym prędzej biegnę w…

Czytaj więcej
MYŚLI

W związku – związani czy przywiązani?

Z głową pełną marzeń, z indywidualnym pomysłem na życie – urzeczywistniam sny. Potykam się przez niezdarnie stawiane kroki i samodzielnie się podnoszę. Z reguły nieomylna, samowystarczalna – ja. Gdzieś między wszystkim, co dotychczas udało mi się osiągnąć pojawił się ktoś,…

Czytaj więcej
MYŚLI

No to masz swój “święty” spokój!

  Moja codzienność składa się tylko z dwóch etapów, a właściwie aż z dwóch. Pierwszy (ten gorszy) rozpoczyna najgorszy na świecie, ale jakże skuteczny dźwięk budzika. Swoją drogą dość niehumanitarne są pobudki po godzinie piątej rano, dlatego skutecznie przeciągam drzemkę…

Czytaj więcej
Zamknij