Kategoria

MYŚLI

MYŚLI

Nigdy nie będę żoną?

  Przy okazji rozmowy telefonicznej snujemy plany na przyszłość. On będzie szefem firmy komputerowej, ja jego sekretarką (przezorny zawsze ubezpieczony, a z racji tego, iż relacje owych współpracowników bywają różne,  postanawiam dmuchać na zimne – poświęcić się i pozwolić mu…

Czytaj więcej
MYŚLI

Dzień mężczyzny?! Litości, chłopaku!

  Przy okazji wybierania prezentu na dzień kobiet, nie dość subtelnie wspomina o zbliżającym się dniu mężczyzn. Dzień chłopaka poprawiam niedoinformowanego, po czym okazuje się, że to ja jestem w błędzie. Nieomylna ja nie mam racji?! Czym prędzej biegnę w…

Czytaj więcej
MYŚLI

W związku – związani czy przywiązani?

Z głową pełną marzeń, z indywidualnym pomysłem na życie – urzeczywistniam sny. Potykam się przez niezdarnie stawiane kroki i samodzielnie się podnoszę. Z reguły nieomylna, samowystarczalna – ja. Gdzieś między wszystkim, co dotychczas udało mi się osiągnąć pojawił się ktoś,…

Czytaj więcej
MYŚLI

No to masz swój “święty” spokój!

  Moja codzienność składa się tylko z dwóch etapów, a właściwie aż z dwóch. Pierwszy (ten gorszy) rozpoczyna najgorszy na świecie, ale jakże skuteczny dźwięk budzika. Swoją drogą dość niehumanitarne są pobudki po godzinie piątej rano, dlatego skutecznie przeciągam drzemkę…

Czytaj więcej
MYŚLI

Ś.P. życie studenckie

  Legendy o nim krążyły takie, że smok wawelski się chowa. Gdzieś między studniówką a maturą zaczynasz odliczać sekundy, bo doczekać się nie możesz. Uczelnia – rok pierwszy. Czy Ty też zauważyłeś, że szumnie zwane życie – życiem studenckim, zmarło?

Czytaj więcej
MYŚLI

My, narodzeni w nieodpowiednim momencie

  Nie jestem sama, ba –  zapewne jest nas tysiące. Tysiące ludzi pokrzywdzonych przez los, narodzonych w nieodpowiednim czasie. Tak – mam pretensje, nie do siebie, bo osobiście daty urodzenia wybrać nie mogłam, widocznie nie było mi dane. Mam pretensje…

Czytaj więcej
MYŚLI

Weekend w samochodzie

    Łyżwy – przewidziałam niespodziankę przygotowaną na sobotnie popołudnie. Ironicznie uśmiecham się na samą myśl. Dotychczas na łyżwach jeździłam raz – jeździłam w tym wypadku to pojęcie bardzo względne.

Czytaj więcej
Zamknij