AUTOM-stop!

DSC_0185

Przerabiam to po raz któryś z rzędu. Osobiście dla bezpieczeństwa ogółu oraz własnego, prawa jazdy nie posiadam – jeszcze. Jednak coraz częściej słyszę, że bez samochodu, nie da się żyć. W takim razie pakuję manatki
i zbieram się na tamten świat. Ale zanim to zrobię, wytknę wam, jak bardzo irytuje mnie kilkugodzinna podróż, podczas której, jedynym tematem rozmowy jest auto!

Czytaj dalej

Potok babskich dramatów, czyli jak spieprzyć wolną sobotę!

3

Babskie wychodne cieszy mnie bardziej niż zbliżająca się Wielkanoc producenta czekoladowych jajek. Nie mam tu na myśli odpoczynku od związku, ale zregenerowanie myśli przy kimś innym niż partner, to dla mnie prawdziwy rarytas. Jako że większość z naszej dziewczęcej paczki, to zapracowane babki – wspólne wieczory to rzadkie święto, a mimo to staramy się je celebrować w ulubionych przez nas miejscach, przy pikantnych ploteczkach zasłyszanych od momentu ostatniego spotkania aż do teraz.  

Czytaj dalej

Drodzy panowie: butów, torebek i portfeli – nigdy za wiele!

DSC_0047

Są trzy rzeczy, w które nigdy nie powinnaś wierzyć swojemu facetowi. Pierwsza i najważniejsza z nich to ta, aby absolutnie nigdy nie ufać mu, kiedy twierdzi, że zna swoją matkę. Kolejna, kiedy przekonany do bólu wmawia tobie, że wie, czego aktualnie jego mamie trzeba i ostatnia – nie daj się przekonać, że „w mgnieniu oka” znajdzie coś odpowiedniego dla swojej mamy. 

Czytaj dalej

O dwóch takich, którzy w XXI wieku żądają szacunku…

DSC_0340

Gdybym miała wybierać między fałszywą uprzejmością a smutną prawdą zdecydowanie wybrałabym tę drugą. Nie zapominajmy jednak o odrobinie kultury i oprócz telefonu komórkowego spakujmy do kieszeni nasz instynkt samozachowawczy. Jesteśmy ludźmi i mamy prawo zawodzić, ale na Boga, nie w każdej sytuacji wypada stawiać siebie na pierwszym miejscu, warto czasem spojrzeć odrobinę dalej niż na czubek własnego nosa. 

Czytaj dalej

Diagnoza: nieuleczalny blondynizm!

DSC_0360

Złośliwości rzeczy martwych uśpić się nie da. Tym bardziej, że pech podąża za nami i bezczelnie wpycha się z kopytami w naszą codzienność. Jako że lekarstwa na niemiłe niespodzianki, które w nadmiarze ofiarowuje nam los – nie wynaleziono, własne rozdrażnienie przykrywam sztucznym uśmiechem, no ale ile razy można?

Czytaj dalej

Pieniądze palą mi się w dłoni…

1

Teoretycznie różnię się od przeciętnej kobiety tym, że na zakupy chodzę w sytuacjach ekstremalnych. Nie mam tu na myśli oczywiście zakupów w spożywczaku, bo do niego zaglądam zdecydowanie częściej – mniej więcej wtedy, kiedy wędlina zmieni kolor i ponownie ożyje.

Czytaj dalej

Dzień mężczyzny?! Litości, chłopaku!

DSC_1221

Przy okazji wybierania prezentu na dzień kobiet, nie dość subtelnie wspomina o zbliżającym się dniu mężczyzn. Dzień chłopaka poprawiam niedoinformowanego, po czym okazuje się, że to ja jestem w błędzie. Nieomylna ja nie mam racji?! Czym prędzej biegnę w stronę kalendarza, aby sprawdzić niedorzeczną informację – ich męska solidarność powala mnie na kolana.

Czytaj dalej