Brownie z czerwonej fasoli. Czy umywa się do kremowych wariacji mamusi?

Z rodzinnego domu wyniosłam przekonanie, że idealnym pomysłem na dobre rozpoczęcie tygodnia jest zacząć poniedziałek od sporego kawałka kalorycznego ciacha.

Moja mama (swoją drogą świetna babeczka) testowała na nas coraz to nowsze przepisy na ciastka i ciasteczka, zaowocowało to oczywiście w kilogramy doświadczenia i jeszcze więcej zbędnych kilogramów tu i ówdzie u wszystkich królików doświadczalnych. Chcąc powielić rodzinną tradycję (tą związaną z cotygodniowymi miłymi początkami, nie z utuczaniem) przejmuję mamine sprzęty, przepisy, a koło ratunkowe w postaci telefonu do przyjaciela (do mamy) wykorzystuję częściej niż często.

Zapewne domyślacie się, jak wyglądała moja reakcja, kiedy usłyszałam o brownie z czerwonej fasoli, które w moim mniemaniu nijak umywało się do kremowych wariacji, które znam z dzieciństwa? Czekolada to i owszem, ale w połączeniu z fasolą? Sami przyznajcie, że kusząco to to nie brzmi.

Na pewno domyślacie się też, jak pozytywnie zaskoczył mnie już pierwszy kęs fasolowego ciasta, więc i Wy dajcie się mile zaskoczyć!

Jak moja mama ze mną, tak i ja z Wami dziele się sprawdzonym przepisem:

Składniki:

– dwie puszki czerwonej fasoli,
– 2 dojrzałe banany,
– 4 jaja,
– 2 łyżki oleju kokosowego,
– 3 lub 4 łyżki cukru,
– łyżeczka proszku do pieczenia,
– szczypta soli

Przygotowanie:

Czerwoną fasolę przepłukujemy letnią wodą, po czym łączymy z resztą składników i blendujemy do uzyskania jednolitej masy.
Tak przygotowaną masę przelewamy do keksówki lub niewielkiej blaszki i pieczemy przez około 5o minut w temperaturze 180 stopni.
Ciasto polewamy, rozpuszczoną wcześniej w kąpieli wodnej, gorzką czekoladą.

Bądź z nami bardziej:
FACEBOOK
INSTAGRAM

Jedna myśl nt. „Brownie z czerwonej fasoli. Czy umywa się do kremowych wariacji mamusi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *