Może nie jesteś życiowym fajtłapą, być może Twoja samotność to stan przejściowy, a dziewczyny nie masz aktualnie wyłącznie z własnego wyboru. Być może Twoje złamane serce przebywa aktualnie na rehabilitacji, a z kontaktami damsko – męskimi pożegnałeś się na czas nieokreślony.

Ale, co jeśli w zasięgu wzroku pojawi się „ona”, taka, dla której warto byłoby porzucić samotność, na której widok dech zapiera Ci w piersiach, w brzuchu tańczy niezliczona ilość motyli, a pląsy ich w połączeniu z jej nieziemskim widokiem przyprawiają Cię o zawrót głowy, ewentualnie dolegliwości żołądkowe, bo tańce i pląsy tuż po jedzeniu to nie najlepszy pomysł, ale przecież my nie o tym, my o motylach, nie o pawiach. O ptakach to może na kolejnej randce ( jeśli do takowej rzecz jasna dojdzie).

sarbinowo 10

Schowałeś już swój wywalony jęzor i postarałeś się, by wytrzeszcz oczu był przez nią niezauważony. O ile w tym momencie nie zapomniałeś języka w gębie i bardziej niż jej oczy Twój wzrok przykuł jej dekolt, wiedz, że jesteś spalony. No chyba, że zaintrygujesz ją swoją osobowością, a zważywszy na to, że jak PRZECIĘTNIAK od dłuższego czasu zaglądasz jej w cycki, Twoja osoba został już oceniona, na tym polu zdążyłeś się już popisać, ale przecież to nie wszystko, prawda? Przecież masz coś jeszcze? Tak, to jest ten moment, w którym wykorzystujesz swą ostatnią szansę, by nieco polepszyć swój wizerunek w jej oczach, ZABŁYŚNIJ!

Pssst…tak panowie, to jest ten moment, w którym cytujecie najbardziej banalny, żenująco nieśmieszny tekst z jakże wyszukanej kategorii „na podryw”.

Czar prysł, ona też.

sarbinowo 9

Dotychczas byłam przekonana, że mój narzeczony NIGDY nie pokusi się o zapytanie mnie Czy bolało jak spadałam z nieba i wiedział, że z mojego ojca to żaden piekarz i, że nie jego zasługą jestem ja – ciasteczko. Ufałam dotąd, że żaden z niego specjalista do spraw podrywu, a jego komplementy zaczynają się i kończą na Kochanie, pięknie dziś wyglądasz. Ku mojemu zdziwieniu ośmielił się rzucić w moją stronę takim (nie)komplementem, którego nawet w ukrytej prawdziedlaczego ja czy innych słoikach, by się nie powstydzono.

Mirosław Coelho rzekł: Gosia [romantyczne spojrzenie, zawieszenie głosu] masz lepsze poroże od łosia!!! [KURTYNA!!!]

sarbinowo 17

sarbinowo 18

Ani nie wiem co miał gość na myśli, bo zawinął swoje szanowne cztery litery i udał się na drzemkę, ani też nie chcę wiedzieć, którą część mojego ciała przyrównuje do poroża( bo jak np. nogi, to widocznie jego zdaniem mam nieco krzywe, co oczywiście prawdą nie jest). Z metaforą nieco popłynął, ale przynajmniej wiem, żeby nie dawać uciąć sobie ani prawej, ani lewej ręki za to, że kategoria tekstów „na podryw” jest mu obca, bo jak widzicie taka obca to mu wcale nie jest, a ja zaczynam nawet podejrzewać, że jest anonimowym współtwórcą powiedzonek kompletnie nieromantycznych.