Męski wieczór – kobiece wyobrażenie kontra rzeczywistość

a

Z natury zazdrosne i zapobiegliwe my (kobiety) za wszelką cenę staramy się wybić facetom z głowy, wyjście bez własnego towarzystwa. Jak to – on i oni – sami, bez czujnego kobiecego spojrzenia, które niejedną głupotę wybije z głowy, zanim ten zdoła wypowiedzieć ją na głos?  Jak to tak, bez osobistego strażnika, który pilnuje, żeby tam nie sięgał, gdzie wzrok też nie powinien?

Czytaj dalej

Marazm dnia powszedniego – w stonowanych kolorach

3

MARAZM DNIA POWSZEDNIEGO:

Niczym spożywanie każdego dnia tej samej kanapki, z nudnym i znienawidzonym już serkiem A., chlebem powszednim stało się zaglądanie do tych samych książek, by po raz kolejny poprawić błędy, w poprawianej każdego dnia pracy licencjackiej. To właśnie codzienne czytanie jej przyspieszyło nieco naukę i sprawiło, że obrona owej pracy była czystą formalnością, a nawet nie skłamię, kiedy napiszę, że był to jeden z przyjemniejszych egzaminów w przeciągu ostatnich trzech lat (ej rutyno, dzięki za piąteczkę!).

Czytaj dalej