Noworoczny wyścig Nowaków

3

Miał się zacząć z przytupem. Jaki on, taki cały rok, przepowiadają niewierzący w zabobony chrześcijanie. Dmuchając na zimne: nie cofamy się po zapomniane, nie spoglądamy za siebie i szerokim łukiem omijamy czarne koty (wybiegające na ulicę sarny też).

Czytaj dalej