No to masz swój „święty” spokój!

DSC_1212

Moja codzienność składa się tylko z dwóch etapów, a właściwie aż z dwóch. Pierwszy (ten gorszy) rozpoczyna najgorszy na świecie, ale jakże skuteczny dźwięk budzika. Swoją drogą dość niehumanitarne są pobudki po godzinie piątej rano, dlatego skutecznie przeciągam drzemkę o minut kilka i namawiam do prasowania kogoś, kto mógłby w tym czasie spać, ale nie ma wyboru – musi mnie wyręczyć.

Czytaj dalej

Ś.P. życie studenckie

12025654_414266032097305_481410896_o (1)

Legendy o nim krążyły takie, że smok wawelski się chowa. Gdzieś między studniówką a maturą zaczynasz odliczać sekundy, bo doczekać się nie możesz. Uczelnia – rok pierwszy. Czy Ty też zauważyłeś, że szumnie zwane życie – życiem studenckim, zmarło?

Czytaj dalej

My, narodzeni w nieodpowiednim momencie

12

Nie jestem sama, ba –  zapewne jest nas tysiące. Tysiące ludzi pokrzywdzonych przez los, narodzonych w nieodpowiednim czasie. Tak – mam pretensje, nie do siebie, bo osobiście daty urodzenia wybrać nie mogłam, widocznie nie było mi dane. Mam pretensje do rodziców, którzy ponoszą całkowitą odpowiedzialność za moją krzywdę! ( no mamoooo!)

Czytaj dalej

A może morze?

1 (3)

W dzieciństwie nie było nam dane się poznać. Od zawsze stawiałam na aktywny wypoczynek, przekonana, że przy tobie mogłaby się jedynie nudzić.

Czytaj dalej

Nie-święty Mikołaj!

mikołaj

Tegoroczny Mikołaj spóźnił się nieco, jednak w gustownym stylu dotarł na miejsce. Owo spóźnienie prawdopodobnie spowodowane było tym, że zapomniałam o napisaniu listu, a i buty do najczystszych nie należały. Mikołaja – usprawiedliwiam własnym lenistwem.

Czytaj dalej